W ostatnim czasie, jak widzicie, nie aktualizuje zbytnio strony. Tak się złożyło, że zajrzałem na maila, tam kilka nowych świadectw ale… ostatnio nie mam czasu. Jednak zauważyłem pewien skok w wyświetleniach strony i myśle… co się stało? Patrzę na wiadomości i już wiem… Stanisław Krajski zrobił filmiki o neokatechumenacie.
Chciałbym powiedzieć, że nie jestem zwolennikiem p. Krajskiego, tak samo jak nie jestem zwolennikiem Neokatechumenatu w obecnej formie (o czym zresztą wiecie…).
Jedna z czytelniczek wskazała na ten blog jako źródło wiedzy – dziękuję. Niemniej uważam, że całość materiału jest mocno niepokojąca.
Bo jaki jest z tego wniosek? Do czego to prowadzi?
Za każdym razem, gdy myślę o tym blogu myślę o tym w kontekście czy prowadzi to do jakiegokolwiek dobra. Dobrem dla mnie jest wypracowanie jakiejś odpowiedniej koncepcji, wyplenienie błędów i zachowanie tego co dobre.
Nie jest tym natomiast straszenie, tworzenie niedopowiedzeń. Bardzo łatwo bowiem zrobić materiał pt „uważajcie na neokatechumenat”. Wiele osób się spędza, jest jakaś tajemnica, jakaś sekta. A nie mówimy o faktach.
Przyznam się Wam, że nie wszystkie relacje, które trafiają na moją skrzynkę nadają się do publikacji. Musiałbym tworzyć mocne redakcje, bo są albo w jakiś sposób obraźliwe, albo prowadzą do dużych insynuacji.
Tak jest między innymi z apb Lengą ( i bp. Schneiderem zresztą też). Orędownicy tradycjonalizmu oczywiście nie dogadali się (co oczywiste, prawda?) z małą grupką polskich neonów w Karagandzie. Sami jednak nie zostali przecież usunięci. W tym chorym skądinąd sporze nastawieni anty biskupi starli się z misjonarzami neonami (z posłannictwa papieża…). Misjonarze gdy otrzymali pewien opór odczytali to oczywiście jako… no tak, znak z nieba bo „prześladować Was będą”. 😊
Być może wywołam tym ferment i część z Was już szykuje worek ale proszę… zrozumcie, że nie o to w tym chodzi by klasyfikować. Atakując neokatechumenat od „sekt” tylko tworzycie idealną dla Kiko taktykę, by mówić innym „Widzicie? Tak nas atakują, szatan się nas boi i tworzy kłamstwa” blabla…
A konkretów brak.
Dodaj komentarz