Jedna z ostatnich teorii na Drodze, zakłada silną zmowę świata przeciwko wiernym Kościoła – a niemal w szczególności – przeciwko braciom na Drodze. Zmowa – ukartowana przez środowiska masońskie. Teorie, które brzmią dla racjonalnie myślących absurdalnie – na Drodze są rozpowszechniane coraz intensywniej.
Rok 2023. Jesień. Konwiwencje regionalne i przekazaniowe.
Jednym z stałych punktów konwiwencji na rozpoczęcie roku jest emisja filmu przygotowanego przez Centrum Neokatechumenalne. Film widzą wszyscy bracia, gdyż jest jednym z stałych treści.
Zwykle na filmach pokazywane są najważniejsze, kluczowe fragmenty Drogi w danym roku. Na przykład spotkania z papieżem, spotkania z biskupami, konwiwencje z rabinami czy fragmenty z Światowych Dni Młodzieży.
Jest to zatem okazja do podsumowania, ale też – przekazania kluczowych informacji. W 2022 roku, pojawił się między innymi film o pornografii. Tym razem, pojawił się film…proroczy.
Gdy zobaczyłem ten film, poczułem się wyjątkowo dziwnie. Po kilkunastu latach na Drodze doświadczyłem wrażenia, że ktoś mnie oszukuje. Film poświęcony był między innymi Klubowi Rzymskiemu oraz raportowi „Granice Wzrostu”. Istotnie, Klub jak i raport miały duże znaczenie oraz trafiły na podatny grunt.
Całość została okraszona fragmentem – jak to oznajmiono wprost – proroctwa Kiko z lat 70. W którym wydziera się przy złej akustyce na temat podobnych treści.
Może najpierw kilka podstaw.
Czym jest klub Rzymski?
nieformalna międzynarodowa organizacja typu think tank założona w 1968 roku, zrzeszająca naukowców, polityków i biznesmenów, zajmująca się badaniem i publikowaniem globalnych problemów świata, w tym również związanych z zagrożeniami środowiska. (wikipedia)
Raport – Granice wzrostu
No a te Granice Wzrostu?
wydana przez Klub Rzymski w 1972 książka analizująca przyszłość ludzkości wobec wzrostu liczby mieszkańców Ziemi oraz wyczerpujących się zasobów naturalnych.
I w sumie na tym się kończy. Bo faktycznie tak to można podsumować. Nie ma w tym ukrytego spisku, bo sam tekst – nie jest w żaden sposób zideologizowany. Zauważa – mniej lub bardziej prawdziwie według krytyków. Że tempo rozwoju spowoduje, że dojdziemy do bariery i jako ludzkość przestaniemy istnieć i natrafimy na katastrofę. Ot co.
Sam tekst, jest zresztą darmowy i każdy go może w internecie przeczytać, jakby wątpił 😉
Na Drodze natomiast usłyszeć można było kilkunastominutową manipulacje, jakby tekst był specjalnie przygotowanym tekstem do…zmniejszenia populacji. Co oczywiście zagraża katolickiej prokreacji, a już najbardziej nam – Neonom, bo przecież nasze rodziny są głównym przeciwnikiem.
Tylko wielodzietność i Granice Wzrostu nie idą ze sobą w parze. Nad czym mało kto się zastanowił.
Zszokowany wyszedłem z salki i nie rozmawiałem z nikim na ten temat. Długo myślałem ,czytałem i wiele rzeczy zaczęło mi się nie zgadzać, nie spajać.
Zacząłem analizować materiał także od strony montażowej. Proroctwo Kiko było niemalże sztucznie podkręcone dramatyzmem, ruchem i przesterowanym dźwiękiem. Co sprawiało uczucie wyraźnego dyskomfortu i pewnego przerażenia.
A co z tym papieżem?
Czy Droga jest posłuszna papieżowi?
No właśnie. Nie jest tajemnicą, że Papież Franciszek jest piewcą ekologii, zwraca uwagę na zmianę stylu życia czy właśnie… granice naszego wzrostu. W opublikowanej encyklice Laudato Si powołuje się zresztą na wiele dokumentów – w tym ekologicznych postanowień z Rio – które można zresztą uznać za naturalną konsekwencją przyjęcia teorii Granic Wzrostu.
To oznacza mniej lub bardziej – że Droga jest posłuszna tylko w pewnej części papieżowi. Tam, gdzie papież wymaga posłuszeństwa i dyscypliny statutowej – jest okej, natomiast co na konwiwencjach przekazywane – to dawajcie co nasze.
Problem w tym, że to nie jest nawet forma dyskusji. To nie jest forma polemiki, to jest wprost forma straszenia i indoktrynacji przy jednoczesnym głosie Kościoła – w którym słyszymy o ekologii, zrównoważonym rozwoju i harmonii z naturą.
Kto zatwierdza katechezy?
Konwiwencje są elementem formacji Neokatechumenów. Mniej lub bardziej – od tego co jest na nich mówione rozwijają się nasze umysły i sposób myślenia. Kto jednak weryfikuje te treści?
Mamy zatwierdzone statuty i linie orientacyjne katechez początkowych czy etapowych. Natomiast tutaj mówimy o czymś istotniejszym. O ile etap jest raz na kilka lat. Tutaj mamy sytuacje z corocznym niekontrolowanym i – co gorsza – ulotnym w rzeczywistości nauczaniem z ambony.
A to powinno zostać wzięte pod lupę przez Kościół.
Dodaj komentarz