Ten temat jest chyba najbardziej kontrowersyjny. Na pewno najbardziej bolesny. Pedofilia w Kościele. Problem, z którym zmagamy się i który ujawniany jest od dziesięcioleci. W ostatnim czasie również w Polsce. Jak to wygląda na Drodze Neokatechumenalnej? Kilka faktów, bez dopowiedzeń.
Czy Droga neokatechumenalna sprzyja wylęganiu się pedofilii?
Dzieci nie mają specjalnie kontaktu z prezbiterami. Nie mają go tak jak w większości wspólnot – bo nie ma grup młodzieżowych/dziecięcych. Na Eucharystiach są z rodzicami, a większość zadań prowadzą mimo wszystko świeccy.
A jednak, Droga neokatechumenalna to wspólnota, która rozwija przestępstwa pedofilów. Jak?
– Wszystkie złe rzeczy, która dzieją się w życiu Twoim i dzieci, są określane jako „Boży plan” i skoro coś złego się stało, to dlatego, byś coś zobaczył.
– Prezbiterzy nieustannie przebywają z rodzinami jako „przyjaciele”.
– Prezbiterzy nie mają parafii, tylko są katechistami wędrownymi. Co chwile znikają bez powodu do innych lokacji i są przenoszeni przez katechistów.
– Zabranianie kontaktu z mediami, policją – „wszystko co ujawnisz to grzech”. Tak to określają katechiści. Jeśli dowiesz się czegoś złego, np. przestępstwa od brata – nie możesz tego ujawnić poza wspólnotą, bo to tak jak „ujawnienie tajemnicy spowiedzi”.
– Wszystko jest tajemnicą. Nie masz „dopustu” do życia katechistów, tworzy się wielka bariera pomiędzy tym jak i skąd mają pieniądze (mówię o katechistach z regionu oraz głównych). Jeśli spróbujesz protestować – zostaniesz zniszczony psychicznie podczas spotkania ze wspólnotą.
GUAM – najbardziej kontrowersyjna sprawa Neokatechumenatu
Guam to wyspa na pacyfiku, z ludnością sięgającą średniej wielkości miasta w Polsce.
Sprawujący tam władzę apb. Apuron zyskał niechlubną sławę będąc przyczyną kilku kontrowersji. Został oskarżony – i skazany prawomocnie za pedofilię i wykorzystanie seksualne 12 latka.
Nadużyć seksualnych było jednak więcej, wyrok został potwierdzony przez Trybunał w 2019.
Czy to jedyny problem z apb. Apuronem? Niekoniecznie.
Z relacji wynika, że Apuron miał bardzo dobre relacje z Drogą Neokatechumenalną i wokół niej doszło do tworzącego się kultu. Katechistom zapewne to odpowiadało. Apuron wykraczał jednak poza reguły gry. Podczas 2 skrutinium (zapewne, jak wynika z relacji) – miał mówić katechumenom „Już nie możesz opuścić Drogi”. Podczas konwiwencji wielokrotnie zbierano kolekty na pokrycie kosztów – czego sami Neoni nie rozumieli.
Dodatkowo doszło do utworzenia Seminarium. Doszło do anonimowej darowizny wielkości… 2mln dolarów, kupiono spore połacie ziemi. Jak się potem okazało – władzę nad seminarium przejęła… Droga Neokatechumenalna.
Sprawę Guam opiszę wkrótce szerzej.
Dariusz Olejniczak – katechista wędrowny i bohater filmu Sekielskich
Ten temat znany jest pośrednio z filmu braci Sekielskich „Nie mów nikomu”.
Pośrednio. Bo nie pokazuje się całego tła Drogi Neokatechumenalnej. Ksiądz Olejniczak ukończył seminarium Redemptoris Mater w Warszawie. Tam też mieszkał. Krótko mówiąc – był neonem z powołania.
Seminaria Redemptoris Mater mają niejasny profil działania. Żyją na garnuszku Drogi i niekoniecznie biskupi mają nad nimi władzę. To gdzie i jak wędrują księża jest bardziej sprawą Drogi niż samych władz kościelnych, gdyż są katechistami wędrownymi – i taką pełnią posługę. Dlatego mogą być inkardynowani, ale w praktyce… nikt nie wie gdzie są poza katechistami 😊
Krótko po ujawnieniu skandalu z filmu, Neokatechumenat najwyraźniej kopnął księdza Olejniczaka w tyłek. Krótko po premierze wyprowadził się z seminarium i poprosił o przeniesienie w stan świecki.
Australia i misje.
Również wiele opinii – aczkolwiek jeszcze nie zakończonych orzecznictwem sądu – pochodzi z Australii. W tamtejszych diecezjach naliczono ponad 4 tyś przestępstw seksualnych wobec nieletnich. Część z nich powiązano już z Drogą Neokatechumenalną. Wiele z tych relacji nawiązuje do księży, których Droga (a nie biskupi) przenieśli w ramach misji z Wysp Brytyjskich na Australię.
Chcesz podzielić się historią?
Podziel się anonimowo na wyznanianeo@gmail.com
Dodaj komentarz