Marta Obregon. Pierwsza męczennica z Neokatechumenatu?

Udostępnij nasze działania

Jakiś czas temu pisaliśmy o Carmen i jej procesie beatyfikacyjnym. Głównie w charakterze tego jakie ma to znaczenie dla Drogi Neokatechumenalnej. Niemniej nie jest ona jedyną osobą z Drogi wokół której toczy się proces beatyfikacyjny. Kolejną jest Marta Obregon – z pozoru zwyczajna dziewczyna, którą Droga Neokatechumenalna określiła jako męczennice.

Marta Obregon Neokatechumenat

Historia Marty Obregon

Marta Obregón została urodzona w Burgos, Hiszpania, w 1969 roku. Była utalentowaną i wszechstronną młodą kobietą, która wyróżniała się w nauce i sporcie. Po ukończeniu szkoły średniej, rozpoczęła studia dziennikarskie na Uniwersytecie w Nawarry. Marta była osobą głęboko religijną, angażującą się w życie wspólnoty i mającą silne powołanie do życia chrześcijańskiego.

Marta Obregón była członkiem Drogi Neokatechumenalnej, a także blisko Opus Dei. Uczyła się w szkołach katolickich, a podczas liturgii wyrażała głębokie zaangażowanie. Marta była głęboko zaangażowana w działalność tej wspólnoty, co miało znaczący wpływ na jej życie duchowe i codzienne wybory.

Męczeńska śmierć?

W styczniu 1992 roku Marta brutalnie zamordował seryjny morderca w Burgos. Historia tego wydarzenia jest znana przede wszystkim z jednych źródeł – stricte katolickich. Wskazuje się jednoznacznie na obronę czystości, aż do śmierci. Z drugiej strony – takie historie często są dwuznaczne. Nie chodzi mi oczywiście o to, by jakoś umniejszać tragadie. Jedynie obrona czystości, moment śmierci oraz okoliczności często są rozpatrywane i badane. Natomiast często pojawiają się już skojarzenia do Marii Goretti czy św. Agnieszki (z racji ilości ran nożem czy dnia śmierci…).

Takie porównania oraz wyolbrzymianie okoliczności jest fatalne przez Kościół. Określanie tego, że Maria Obregon była wyjątkowa bo „przeciwstawiała się, az do śmierci” jednocześnie osądza kilkanaście innych kobiet, traktując jej jako te, które gwałtu rzekomo chciały.

Dowody jednak pokazują jednoznacznie, że podczas gwałtu dochodzi do pewnego „paraliżu” i nie zawsze kobieta, która nie wykazuje oporu wyraża ZGODĘ. W obu przypadkach mówimy po prostu o ofiarach!

Znaczenie dla Drogi Neokatechumenalnej

Droga nieustannie dąży do tego, by mieć swoich świętych. Obecnie na topie oczywiście jest Carmen – bo jej beatyfikowanie byłaby istnym przypieczętowaniem wszystkiego co na Drodze się wydarzyło. Marta Obregon natomiast byłaby świetnym argumentem dla katechistów, którzy usilnie atakują młode osoby w sprawach seksualnych. Historia Marty jest rozpatrują organy Kościelne. Niemniej katechiści Drogi wydali już jednoznaczne teksty o świętości i niemal hagiograficzny opis jej życia. Jeśli nie wierzycie, że wspólnoty będą wykorzystywały jej życie do głoszenia ideologii… to sprawdźcie. Już to robią, poniżej fragment tekstu z oficjalnej strony Drogi:



„W świecie, w którym nieczystość wzrasta i psuje dzieło Stwórcy, przykład Marty Obregón, z heroiczną obroną jej czystości, staje się światłem dla młodych ludzi i nastolatków XXI wieku, którzy bombardowani ideologią gender i banalizacją seksu, ignorują godność ciała i wartość dziewictwa, co powoduje im tak wiele cierpienia. Prosimy Pana, aby ten proces przebiegał z należytą starannością i służył jako przykład i pociecha dla młodzieży Drogi Neokatechumenalnej i całego Kościoła.”

Zachęcamy do modlitwy, by sprawa Marty nie była (przypadkiem?) zafałszowana.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *