Co dalej? Ważne info dla stałych czytelników

Udostępnij nasze działania
Co dalej z neokatechumenatem?

Cześć, tym razem kilka osobistych przemyśleń 🙂

Widzę, że wielu z Was czyta bloga. To dla mnie osobiście bardzo ważne. To, że jesteście oraz piszecie do mnie na mail pokazuje, że nie jestem w tym sam.

Tak, bycie samotnym ze swoimi myślami i odczuciami w neokatechumenacie to chyba najtrudniejszy aspekt. To też bycie niezrozumianym, olewanym, krytykowanym. A przez katechistów – często miażdżonym i publicznie besztanym za nieposłuszeństwo.

A skoro nie jestem w tym sam, to znaczy, że warto działać dalej i przyjąć jakąś strategię na dalsze działania.

Wiem, że niedługo rozpoczynają się coroczne konwiwencje. Czy katechiści się odniosą do bloga? Nie wiem. Może przyjmą taktykę jak zwykle czyli „nie czytajcie internetów!!! Tak mówi Kiko!!!” albo powiedzą, że jestem jakimś zranionym smutnym neonem. Nie wiem. Przede wszystkim nie interesuje mnie co mówią katechiści, bo w większości to funkcjonariusze, którzy jeśli nie otrzymają upomnienia – nie zareagują w żaden sposób.

Skoro są już stali czytelnicy, i skoro wielu z nas ma podobną potrzebę warto spisać kilka podstawowych rzeczy i pewien program na dalsze działania. Tak, działamy dalej nie tylko pisząc i narzekając!

Kilka myśli na przyszłość

  1. Na Blogu kierujemy szacunkiem do Drogi, i nawet jeśli wyznania są przykre oraz atakujące Drogę – to jest to efekt zdegenerowanych i patologicznych działań ze strony Katechistów. Wielu z Waszych wyznań by w ogóle nie było, gdyby Katechiści mieli odpowiedni nadzór nad tym co mówią, jak mówią i jak ustawiają innym życie…
  2. Na Blogu nadejdą pewne zmiany. Na chwilę obecną będzie mniej nowych artykułów – a starsze będą lepiej dopracowane, rozbudowane, podlinkowane. Skupię się też na tym, by strona była dobrze funkcjonująca i będzie z czasem lepsza w nawigacji.
  3. Ciągle dążę do tego, by zreformować Drogę na ile to możliwe. Zapewne będzie to możliwe dopiero, gdy wielu katechistów – nazwijmy to wprost – odejdzie z tego świata. Niemniej możemy wywierać wpływ na tych, którzy teraz docierają do etapu Drugiego Skrutinium lub są tuż po nim. Na młodych katechistach, którzy mają świadomość funkcjonowania psychologii autorytetu itp. Dlatego jeśli znacie takich braci – przesyłajcie im teksty i informujcie.
  4. Gdy strona okrzepnie i będzie już widoczna w wyszukiwarkach – przejdę do pewnych działań związanych z wpływem na władze instytucji Kościoła. Będą listy, będą petycje. Będziemy również wpływać na księży w parafiach, aby byli poinformowani o zagrożeniach oraz o tym jak katechiści próbują ich podejść obiecując wielu nowych wiernych.
  5. W moich dążeniach ważne jest by:

    a) Każdy wierny Kościoła miał dostęp do bogactwa Drogi, a nie tylko Neoni. To znaczy: jeśli chcesz mieć chrzest w celebracji Neońskiej – powinieneś mieć do tego prawo! Jeśli chcesz używać pieśni Neońskich na Eucharystiach parafialnych – powinieneś mieć do tego prawo. Często teraz byli neoni są niszczeni za takie prośby. A księża parafialni otrzymują zakaz od strony… katechistów.

    b) Katechiści powinni być ustanowieni przez Kościół zgodnie z Motu Proprio Papieża Franciszka „Antiquum Misterium”. Należy przypomnieć, że posługa katechisty bez ustanowienia jest możliwa tylko w wybranych możliwościach (braku innych osób ustanowionych do posług).
    Z Motu Proprio:
    „Posługa katechisty posiada dużą wartość powołaniową, która domaga się należytego rozeznania przez biskupa i podkreślenia przez obrzęd ustanowienia.”

    Co za tym idzie – powinien być ustanowiony przez Władze Kościelne. Obecnie katechiści wspólnotowi wybierani są przez wspólnotę po II Skrutinium! A ich jedynym zadaniem jest chodzenie na katechezy i powtarzanie po innych katechistach.

    Pamiętajcie, że katechiści, których znacie – nie mają mandatu Kościoła do mówienia Wam jak macie żyć. Ustanowienie przez wspólnotę – neońską – nie jest równoznaczne z ustanowieniem przez Wspólnotę Kościoła. To samowolka.

    c) Wierni z neo mieli możliwość podważania słów katechistów. Innymi słowy – by mieli parasol ochronny. Obecnie informacja i przekaz idzie tylko z góry do dołu, a jak się sprzeciwiasz to jesteś wypchnięty.

    d) Żaden brat i siostra – nie mogą być wyrzuceni ze wspólnoty za: niedawanie dobrowolnej dziesięciny, niestosowanie się do zaleceń katechistów odnośnie ich życia prywatnego (w szczególności seksualności czy wyborów zawodowych!) itp. Jeśli brat realizuje statut Drogi Neokatechumenalnej – ma prawo uczęszczać we wspólnocie, przyjmować wszystkie ryty itp.

    e) Żaden brat i siostra nie powinni być przymuszani psychicznie do uczęszczania na konwiwencje i płacenia na jakieś działania. Do takich przymuszeń zalicza się insynuacje typu „Duch św tak chce”; „Skoro to słyszysz to może Bóg Ci daje okazję” lub „Walcz z pokusą próżności” itp itd.

To tyle na początek.

Zachęcam do dalszych uwag oraz wyznań na wyznanianeo@gmail.com – każdemu gwarantuje anonimowość również w dyskusji.

Komentarze

2 odpowiedzi do „Co dalej? Ważne info dla stałych czytelników”

  1. Marzę, abyś zainspirował się kanałem na YT- „Światusy”, aby byli zapraszani goście. Wiadomo, jeśli nie chcesz, aby ktoś Cię rozpoznał twarzy nie pokazać, tak jak głos zmodulować.

    1. Cześć

      Hmmm wiesz, też o nich usłyszałem już po założeniu bloga. I myślę, że dobrze się stało, że nie powtarzam ich formy 🙂 Mają do tego talent i potencjał, ale jak patrzę po wynikach i zasięgach jakie ma ten blog, uważam, że jest to w zupełności wystarczające.

      Pamiętaj, że Światusy dotyczą organizacji, z której jest wyjście na zewnątrz. Z Drogi.. .wychodzisz ale nadal jesteś czesto w KK. Dlatego mało jest chętnych, bo nie chcemy raczej robić kuku do własnego gniazda, nawet jeśli mamy ciężkie doświadczenia. Z tych wszystkich osób tak naprawdę 2 były gotowe podpisać się prawdziwym imieniem i nazwiskiem, a z nagrań byłoby tego mniej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *