
Przychodzi czas na kolejny trudny tekst. Nie będziemy tutaj poruszali tematyki sekty. Ustaliliśmy już w jednym z wcześniejszych wpisów – że to kwestia nomenklatury. Uznajemy tutaj Drogę jako zaakceptowaną przez Kościół, czyli nie jest sektą – natomiast wewnątrz panują manipulacje i nadużycia, z którymi się zmagamy.
Do rzeczy. Chciałbym dzisiaj Was zapoznać z pewnymi elementami, które stosują wobec nas katechiści. Te elementy są niebezpieczne i mają one oddźwięk w grupach przemocowych, także w sektach. To stąpanie na cienkich i niebezpiecznych granicach emocji. Wszędzie tam, gdzie czujemy się zmieszani, wkrada się możliwość do kontroli nas.
GASLIGHTING – czym jest?
Pierwszym tematem jest tak zwany gaslighting. Jest to pojęcie stosowane bardziej w kontekście relacji indywidualnych, szczególnie toksycznych związków.
Z definicji:
Gaslighting polega więc na manipulowaniu drugą osobą tak, że wraz z czasem przestaje ona ufać własnym osądom, jest zdezorientowana, przestaje ufać samej sobie i wierzyć we własne zdolności i umiejętności. Staje się całkowicie zależna od drugiej osoby, której wierzy we wszystko.
Tłumacząc to bardziej obrazowo – wprowadzamy drugą osobę w takie zakłopotanie, że ona sama czuje się zdezorientowana i zaczyna tylko nam ufać.
Jak to wygląda w przypadku grupy religijnej i neokatechumenatu?
To bardzo proste. To wszystkie momenty, kiedy katechiści wprowadzają w zakłopotanie Twój osąd dotyczący tego co wiesz o religii i moralności. Czyli od samego od początku. Z katechez za każdym razem słyszysz rzeczy typu:
– Jesteście grzesznikami
– Myślisz, że jesteś dobry ale to nieprawda
– Nienawidzisz swojego brata
– Nie akceptujesz swojej żony
– Jesteś przywiązany do pieniądza
Po takim wprowadzeniu w poczucie winy (słuszne lub nie… ) nadchodzi zapowiedź, że katechiści poprowadzą Cię do zbawienia. Musisz im zaufać, potrzebne jest około 30 lat i będziesz nowym człowiekiem. Oczywiście każdy z nas może się „o coś” zaczepić.
Neoni zaczynają gubić się w swoich osądach. Nie potrafią zrozumieć, że ich dotychczasowa hojność była wystarczająca – trzeba dawać więcej pieniędzy katechistom. W końcu się nie zbawię. To, że akceptuję swoje życie jest nieistotne – według katechistów przecież tak naprawdę nie akceptuję.
Gaslighting to zaprzeczanie naszym własnym wrażeniom. Ile razy mieliśmy na Drodze spostrzeżenie „ej ale to przegięcie, że od nas tego wymagają” albo „chyba nie powinni tak mówić”.
Po czym podpierają to słowami Pisma Świętego, wzmacniają swój autorytet, nasza percepcja jest jeszcze bardziej zaburzona. I tak krok po kroku, pomimo naszych pytań – zostajemy zniewoleni.
Przykłady Gaslightingu
W poniższym linku znajdziecie wiele odniesień do tego, czym jest gaslighting w grupach religijnych. Ja chciałbym nawiązać do wspominanych przykładów jego stosowania: https://www.happierhuman.com/spiritual-gaslighting-wa1/
– Nie leczysz się, ponieważ nie jesteś wystarczająco duchowy – czyli to co słyszymy na Drugim Skrutinium, że nasze problemy są brakiem naszego rozwoju. Depresja jest efektem braku zaangażowania, a nie chorobą. Obwiniają nas często o choroby somatyczne
– Nie osiągasz duchowych przełomów z powodu braku przebaczenia – Czyż na Drugim Skrutinium nie zmuszają nas do proszenia o wybaczenia tym, którzy nas krzywdzili? Powoduje to wielki stres emocjonalny i ból, a potem pytają czy to zrobiliśmy…
– Brakuje ci bogactwa finansowego, ponieważ nie siejesz swojego „ziarna” – W końcu przyszedł siewca, aby siać 😉 No i tutaj, czyż nie było zachęty, że gdybyśmy zostawili wszystko otrzymamy po stokroć więcej?
– Gdybyś był wystarczająco uduchowiony, zrozumiałbyś – nie muszę tłumaczyć. W końcu wyrzucają kogoś z etapu bo „nie jest gotowy”. Oraz Ci, którzy są gotowi mają nie opowiadać innym, by „nie rzucać pereł świniom” – czyli nie opowiadać co się działo na Drugim Skrutinium. Bo tamci nie są gotowi.
– Musisz zapomnieć o „ja”, aby wzrastać duchowo – Czyli „wyrzec się siebie”.
– To twoje przywiązanie do świata cię powstrzymuje – oczywiście, wszystkiemu winny świat.
To tylko przykłady. Traktujesz to normalnie? Jako nic złego? Więc zastanów się dlaczego.
Kontrola Informacji w Grupach Destrukcyjnych.
Kanał „Światusy” poświęcony sekcie Świadków Jehowy – poruszył w jednym temacie wątek kontroli informacji. Wskazali na następujące elementy.
– Kontrolowanie przez telefony, sms, śledzenie przez internet – nadzór nad komunikacją
Czym innym jest nakaz usunięcia facebook? Albo ustawianie jak mamy się komunikować? Katechistom oczywiście nie przeszkadza mieć FB i dodawanie nas do znajomych, ale my mamy usuwać 😊
– Zajmowanie czasu wolnego członków tak, aby nie mieli czasu na nic innego – liczne i czasochłonne spotkania, liturgie. Wszystko kręci się wokół wspólnoty. Na dalszych etapach poświęcamy 3-4 wieczory z życia. Dodatkowo zabraniają pójścia na urodziny w sobotę, bo „jest Eucharystia”.
– Ograniczanie internetu, TV, Mediów, izolowanie członków od krytycznych mediów – czyli krytyka mediów, odcięcie się od mediów, nie czytanie niczego – my powiemy prawdę.
– Izolowanie od byłych członków grupy – po Drugim Skrutinium każdy brat ma sam sobie radzić, nie możemy się odzywać do tych, którzy odpadli.
– Krytyczne informacje – blokowanie krytyki lub dyskredytowanie jej. Utrzymuje się członków w nieświadomości – czyli całe dyskusje wokół Drogi są ucinane. Wszelką krytykę katechiści stopują do „Ale Droga jest zatwierdzona przez Kościół”. No jest. Więc co nam zrobisz? Możemy wszystko.
Dominikański ośrodek informacji o sektach – kwestionariusz
Jak wspomniałem – uciekam od nazywania Drogi sektą. Bo niewiele trzeba, by te „zapędy” znikły. Jest to kwestia tego, by realizować statut, a nie słuchać katechistów. Dominikanie prowadzą intensywne prace nad badaniem sekt oraz informowaniem. Zachęcam do sprawdzenia strony i krytycznego myślena. Czy to co mówią nam katechiści jest sekciarskie?
My zróbmy kwestionariusz…
Jeśli masz wątpliwości co do charakteru twojej grupy powinieneś odpowiedzieć na poniższe pytania:
1. Czy grupa (lider) uważa się za nieomylną? – Niech każdy odpowie, jak traktowani są katechiści, czy możesz z nimi dyskutować?
2. Czy lider domaga się całkowitego posłuszeństwa od członków grupy? – Posłuszeństwo jest obowiązkowe wobec katechistów!
3. Czy władza lidera nad twoim życiem jest nieograniczona? Czy lider ingeruje w twoje życie osobiste, np.: sugeruje ci z kim powinieneś zawrzeć związek małżeński, gdzie mieszkać, jaką pracę podjąć, czy jak dysponować pieniędzmi? – Ingerowanie w seksualność, pożycie małżeńskie, zmiany pracy, zmiany miejsca zamieszkania no i pieniądze…
4.Czy istnieje przekonanie, że tylko grupa/lider posiada monopol na prawdę, a inni ludzie pogrążeni są w błędzie? Czy tylko w tej grupie możesz osiągnąć zbawienie? – Przytaczałem już fragmenty katechez Kiko – tylko oni są gwarantem zbawienia.
5. Czy grupa/lider krytykuje i upokarza publicznie bądź prywatnie osoby należące do grupy? – Drugie skrutynium… i krzesło miłosierdzia. Kiedy siedzimy i nas wypytują publicznie o intymne sprawy, nie zwracając uwagi na nasze „nie”.
6. Czy lider przekraczał w relacji z tobą granice intymności? – jak wyżej…
7. Czy grupa/lider ogranicza dopływ informacji z zewnątrz np.: zabrania korzystania z mediów, czytania materiałów innych niż te proponowane przez grupę? – Zabraniają social mediów, używania internetu, czytania o Drodze w internecie
8. Czy twoi bliscy zwracają ci uwagę, że poświęcasz zbyt dużo czasu na grupę, zaniedbując obowiązki rodzinne (kontakty z rodziną, przyjaciółmi, troskę o współmałżonka, opiekę nad dziećmi itp.) lub zawodowe/szkolne ? – Każdy może sobie odpowiedzieć, gdzie ma czas na inne relacje, spotkania i hobby…
9. Czy przynależność do grupy jest ważniejsza niż relacje rodzinne i małżeńskie? – „Kto nie ma w nienawiści ojca…” jasno to wskazuje. Nawet się nakazuje by Droga była na pierwszym miejscu, olewać chore dzieci i przyjść na Eucharystie…
10. Czy grupa/lider sugeruje odcięcie się od osób, które krytykują grupę lub nie chcą się do niej przyłączyć? – Tak. Przynajmniej u mnie 😊
11. Czy grupa/lider wzbudza w tobie poczucie winy, kiedy nie uczestniczysz we wszystkich spotkaniach organizowanych przez grupę? – Katechiści weryfikują „czy brat x chodził na spotkania” ? Jeśli nie, to pytanie jest dlaczego. To nie tylko na Drugim Skrutinium!
12.Czy rezygnacja z grupy jest równoznaczna z całkowitym wykluczeniem i zerwaniem kontaktów z jej członkami? – W większości tak, bo grupa nie ma czasu potem na mnie…
13. Czy oficjalne nauczanie grupy jest inne dla nowicjuszy, a inne dla osób z dłuższym stażem przynależności? – Oczywiście, bo etapy…
14. Czy grupa/lider domaga się od ciebie, abyś wyznawał publicznie swoje grzechy, słabości, sprawy, których się wstydzisz? Czy ta wiedza jest wykorzystywana przeciw tobie? – Tak, w końcu mamy ryt wyrzeczenia się szatana, gdzie mamy opowiedzieć o swoich słabościach i czego się wyrzekamy…
15. Czy boisz się odejść z grupy wierząc, że jeśli to zrobisz, spotka cię kara? – Tak. Katechiści nieustannie mówią „odejdziesz do świata to przepadniesz” lub „gdzie odejdziesz? Do świata? Tam jest grzech, śmierć” itp. albo straszą rozwodami „Małżeństwa, które nie są na Drodze rozpadają się!”
16. Czy pracując na rzecz grupy pozbawiony jesteś opieki społecznej i medycznej. Czy liderzy namawiają cię do pracy na czarno, omijając obowiązujące przepisy? – Śliski temat, ale osoby na misjach nic nie mają.
17. Czy przy pozyskiwaniu nowych adeptów grupa/lider zataja istotne informacje o charakterze grupy, przez stosowanie kłamstw, półprawd? – Zacznijmy od tego, że nie wiesz, że będziesz we wspólnocie 😊
19. Czy rozpoczynając kurs prowadzony przez grupę musisz zobowiązać się do jego ukończenia? – Co do zasady , nie.
20. Czy byłeś namawiany do osobistego i finansowego zaangażowania się w grupę, zanim zapoznałeś się z nauczaniem, zasadami i zwyczajami, które obowiązują jej członków? – Tak, na pierwszym skrutynium jesteś zachęcony by sprzedać wszystko co masz, a potem na drugim ponownie, chociaż nie wiesz o tym.
21. Czy rozmawianie o tym, co ci się nie podoba w grupie, jest zakazane? – Nie, ale niemile widziane.
22. Czy grupa jest wrogo nastawiona wobec świata i ludzi, którzy myślą i wierzą inaczej? – Rzekomo się ich kocha. W praktyce nie-akceptuje.
23. Czy w grupie byłeś namawiany do przekraczania prawa (np. podczas zbierania funduszy na cele grupy)? – Nie.
Na zakończenie
Technik manipulacyjnych na pewno jest więcej. Według mnie – lub wokół moich katechistów… najpopularniejszy jest wspomniany na początku gaslighting. Często na skrutyniach czy rozmowach z braćmi zaczynają podpytywać, a potem drążyć i ogłupiać braci, aż nie wiedzą co powiedzieć. Na końcu oni przychodzą z radą i podpowiedzią jak żyć.
Jeśli widzisz podobieństwa – zachęcam do krytycznego myślenia. Może to ostatnia szansa, by powiedzieć stop.
Dodaj komentarz