Konwiwencja Neokatechumenat Skandal

Katecheza o pokusach cz. 2. Drugie skrutinium w pełni mocy!

Udostępnij nasze działania

Bracia! Odwagi! Pierwsza część katechezy za nami. Dowiedzieliśmy się o pokusie chleba. No to by było najważniejsze – bo chleb to pieniądze. Trzeba to jednak podbudować dodatkowymi rzeczami. Nadchodzi więc pokusa historii i pokusa bożków – idoli. Gotowi? Zapnijcie pasy.

Tekst przetłumaczony z wersji włoskiej skryptu dla katechistów. Zielone fragmenty oznaczają moje komentarze

Druga pokusa: pokusa historii.

 „Diabeł zaprowadził Go na szczyt świątyni i rzekł do Niego: 'Jeśli jesteś Synem Bożymi rzekł do Niego:, rzuć się w dół, bo tak jest napisane’”. Co to za taka głupia pokusa, co to znaczy wejść na szczyt świątyni? To jest pokusa życia, to jest pokusa bardzo bliska tobie i mnie. Pierwszą pokusą, pierwszą rzeczą, którą robimy, jest zabezpieczenie siebie. A kiedy Bóg stawia nas w sytuacji, której nie lubimy, szemrzemy przeciwko Bogu. Chodzimy, ale szemrząc przeciwko Bogu.

To znaczy, ludzie, którzy są gotowi zaakceptować swoje trudne życie, rzeczy, które im się przytrafiły

rzeczy, które im się przydarzyły, akceptują również, że istnieje Boży plan, ale aby go zaakceptować, Bóg musi przyjść. to musi być pokazane, Bóg musi tam przyjść. To jest pokusa. pokusa, jaką miał lud Izraela na pustyni: szemrali w swoich sercach i nie chcieli iść dalej. Szemrali w sercu i nie chcieli iść dalej, to jest pokusa Massa i Meriba.

W pewnym momencie ludzie mówią: „Już nie idziemy, nie ma wody, myślimy, że przez pustynię dojdziemy donikąd, myślimy, że tutaj umrzemy”. wszędzie, myślimy, że tutaj umrzemy”. Zwątpili w Boga i udali się do Mojżesza. Mojżesz mówi: „Ale czy nie zdajecie sobie sprawy, że to Bóg wyprowadził was z Egiptu? Bóg otworzył morze dla was…. „Ale oni nie chcą wiedzieć więcej, chcą wody. Chcą wody. Znaczenie: Bóg jest tutaj pośród nas? W porządku! Niech to udowodni! Ty że nie jestem żonaty, ponieważ jestem dzieckiem Bożym? Niech to udowodni! Ty mówisz, że jestem kulawy, ponieważ…? W takim razie niech Bóg ukaże mi się w postaci anioła w nocy, aby powiedzieć mi, dlaczego rak, dlaczego spastyka. Niech to powie!

No tak, znowu pewne dopowiedzenia tego co lud mówi.

Ludzie w tej chwili porzucają Boga: „Mówicie, że Bóg istnieje, że wyprowadził nas z Egiptu, ale kto widział tego Boga? Czy widziałeś Go? Bo ja go nie widziałem. Mówię wam, że morze się otworzyło, ponieważ czasami zdarza się, że wiatr ustaje, jest mało wody i przechodzimy.

Wszystko, co mówisz, można również zinterpretować w inny sposób. Wszystko można zinterpretować w inny sposób, jasne! Więc jedyną rzeczą jaką wiem, to że mój syn jest spragniony. Jak Bóg może pozwolić, aby coś takiego przytrafiło się mojemu synowi!

Naciąganie Biblii, czyli Kiko wie lepiej

Powiedzieli to Mojżeszowi i chcieli go ukamienować. Mówisz, że Bóg jest tutaj? Niech dokona cudu, to znaczy… Że zmienia historię, zmienić to, co mi dolega, Bóg rzuca na mnie cień raz na jakiś czas, a ja trwam.

Czyli z tego wynika, że Bóg może robić cud A, ale nie może wykonać cudu B. Moje pragnienie i prośby nie mają zatem sensu. A co ze słowami Jezusa, który mówił, żeby przyjść gdy jest się spragnionym? Przecież spragnienie, czy pustka, smutek to stan MOJEJ potrzeby. Więc Bóg interesuje się moimi potrzebami, czy nie?

Chcą, by na jałowej, strasznej pustyni Bóg wzniósł fontannę, cudowny cud. Jeśli Bóg może to zrobić, mogę wierzyć. Wtedy Mojżesz idzie do Pana i mówi: „Panie, oni chcą mnie zabić” „mnie zabić”. A Pan mówi: „W porządku. Idź do pierwszej skały, jaką znajdziesz, weź swój kij i uderz mocno: wypłynie cudowna woda”.

Rabini mówią, że Mojżesz wątpił w Boga nie dlatego, że wątpił w to, że Bóg był w stanie wydobyć wodę ze skały (skała jest symbolem Chrystusa, wody chrztu), nie! Wątpił, że Bóg jest w stanie

zniżyć się, upokorzyć się dla nich do tego stopnia, by stać się ich niewolnikiem, Bogiem, niewolnikiem człowieka, by dokonać niewolnikiem człowieka, aby dokonać cudu w ich służbie, a wtedy człowiek staje się Bogiem. wtedy człowiek staje się Bogiem; Bóg musi wykonywać rozkazy człowieka, Bóg musi podporządkować swoją wolę ludzkiej dumie.

w służbie ludzkiej dumy: Mojżesz wątpił, że Bóg jest do tego zdolny.

Zaraz zaraz… rabini mówią? Ale gdzie to jest zautoryzowane? To jest kolejna teoria, bo jacyś rabini powiedzieli? W Biblii nie ma tego dopowiedzenia, więc teraz … z uwagi na to, że jakiś rabin powiedział – dopowiadamy narrację.

A Bóg w Chrystusie stał się sługą, stał się grzechem dla nas. I dlatego za pierwszym razem uderzył w skałę i woda nie wypłynęła.  Ponieważ zwątpił. Za drugim razem wypłynęła. Ponieważ zwątpił

Bóg, za tę małą wątpliwość, którą Mojżesz miał co do wielkości Boga, Mojżesz został ukarany i nie wejdzie do ziemi, będzie mógł ją zobaczyć tylko z daleka. Nie wejdzie też do ziemi.

Czym więc jest ta pokusa? Jest to pokusa, którą wszyscy mamy nie akceptujemy naszej historii, gdy w naszej historii dzieją się straszne rzeczy, gdy w naszej historii dzieją się straszne rzeczy.

Kiedy nie lubimy naszej historii. Wtedy idziemy do Jezusa Chrystusa: diabeł przychodzi do Niego i mówi: „Ale ty nędzniku, co chcesz robić w życiu?

Zaakceptować swoją historię? Czy wiesz, że to ty? Jesteś cieślą!”.

Co?! Gdzie Diabeł wytyka Jezusowie, że jest cieślą? Tak pasuje do narracji, a mózgi już wyłączone, prawda?

 Jest ktoś, kto jest cieślą i nie chce nim być, nie znosi tego, ponieważ nikt go nie szanuje. Nie znosi tego, ponieważ nikt go nie szanuje. Kiedy kończy swoją pracę, zdejmuje kombinezon, zakłada ładny krawat i elegancki garnitur, mając nadzieję, że będą do niego mówić „proszę pana”. Mając nadzieję, że będą do niego mówić „sir”. Ale nikt nie mówi do niego „sir”, nikt.

A inżynier, który mieszka w pobliżu, przychodzi w ten sposób, „proszę pana”. A on nic, pozostał stolarzem. Opowiedział o tym w drugim skrutinium. całą jego ambicją było przestać być stolarzem i studiować, zostać panem. I pomyślałem: „Spójrz na to: Jezus Chrystus był cieślą i był Synem Bożym”.

Standardowo – z dopowiedzeń biblijnych na anonimowego członka innej wspólnoty… I zauważcie przykład/. Ktoś chciał więcej niż bycie stolarzem – i został zganiony przez Kiko. Nazwał to, że chciał „zostać Panem”. Serio? Wiecie jak wygląda robota stolarza? jest trudna, może ta osoba miała talent do czegoś innego, umiejętności, potencjał. Ale nie – masz być stolarzem!

Diabeł kusi Jezusa Chrystusa, aby nie wypełniał swojej historii, aby nie akceptował tego, czego nie rozumie w swojej historii. Ponieważ Jezus Chrystus jako człowiek zbliżył się do nas; następnie zaoferował mu pokusy, tj. pokazał mu : jeśli jesteś robotnikiem, nie masz studiów, nie masz pozycji społecznej, nie zatriumfujesz. tj. nie będziesz w stanie nic zrobić.

Czy masz wiarę? Tak. Czy wierzysz w Słowo Boże? Tak. I wiesz, że Słowo Boże nigdy nie zawodzi, zawsze się wypełnia.

Dla Żyda Słowo Boże nie może przeminąć. Czyż Psalm 91 nie mówi: „Aniołowie jego podnieśli go rękami swymi, aby noga jego nie upadła na kamień”? Rękami, aby jego stopa nie upadła na kamień”? Dlaczego diabeł mu to mówi? Czyż rabini nie mówią, że Mesjasz pojawi się na „szczycie Świątyni”?

Tak, więc mnie rozumiesz. Wszyscy gromadzą się przed rozpoczęciem szabatu, pojawiasz się na szczycie Świątyni i co robisz? Ponieważ wiesz, że Pan nie może zawieść i że to Słowo się wypełniło, rzucasz się na dno wsparty na tym Słowie.

a ponieważ to Słowo się wypełniło, Bóg musi cię chronić, a ty zmuszasz Go do dokonania cudu.

Aniołowie przychodzą i cię zabierają. Wszyscy Faryzeusze i uczeni w Piśmie powiedzą: „Mesjasz przyszedł”. A społeczeństwo zostanie zbawione. Dlaczego więc musisz przechodzić przez cierpienie?

Dlaczego musimy znosić raka? Choroby? I zawał mięśnia sercowego? Dlaczego jesteśmy tak nieszczęśliwi? Dlaczego Bóg nas tak stworzył? Dlaczego? Rzeczywiście Jezus Chrystus wie, że jest to pokusa, i to bardzo poważna.

Kiedy św. Piotr mówi do Niego przed męką: dlaczego to prześladowanie? Dlaczego musimy cierpieć? Nie, nie!”, Jezus odpowiada św. Piotrowi: „Idź precz, szatanie”. Widział szatana w Piotrze, ponieważ to jest pokusa. Dlaczego muszę cierpieć?

Następnie Jezus Chrystus jest zaproszony, aby Bóg zrobił to, czego chce. To jest pokusa którą wszyscy mamy. Dlaczego musimy znosić chorobę? Cierpienie? Dlaczego musimy przechodzić przez porażkę? Dlaczego musisz akceptować grzech żony? Dlaczego musisz znosić grzech swojego męża? Dlaczego musisz znosić grzech swoich dzieci? Dlaczego musisz znosić wszystkie swoje grzechy?

Dlaczego ty musisz? Przecież nie chcesz. Jeśli chcę, aby Bóg dał mi cud, aby Bóg wyjaśnił mi dlaczego te wszystkie rzeczy, aby powiedział mi te wszystkie rzeczy, może zaakceptuję ścieżkę historii, może zaakceptuję. Może zaakceptuję ścieżkę historii, może zaakceptuję swoją historię. Wszyscy chcemy być

jednocześnie Sofią Loren i świętym Franciszkiem. Nie możemy znieść krzyża. Cierpienie jest w nas pokusą. Zły kusi nas i zaprasza do zaparcia się Boga, zaprasza nas do porzucenia chrześcijaństwa.

Kilka słów z mojej strony. To o czym Kiko mówi, jest co dla zasady prawdziwe. Jednak jest jednocześnie zafałszowane w swej narracji i nacechowane emocjonalnie do granic możliwości. Rabini, podstawione relacje innych braci oraz dopowiedzenia biblijne – Kiko wie lepiej co kto chciał zrobić w Starym Testamencie. Polscy katechiści przyjmują trochę inną strategię i powtarzają już inne przykłady. Niemniej to czy jestem pokorny i akceptuje swoje życie takim jakim jest jest zresztą uniwersalną wartością. Nie tylko katolicką.

Trzecia pokusa: pokusa bożków

 Trzecia pokusa dotyczy chwały władzy. W końcu religia jest czymś, co mi służy, co daje mi najwyższe szczęście. A jeśli nie daje mi szczęścia, nie odnajduję siebie. Tak więc na pustyni, kiedy Mojżesz udał się na górę ludzie mieli dość tego Boga, który zabiera ich na pustynię, Że jest tam gorąco, że daje im bardzo słabe, bardzo nędzne jedzenie. zrobili wtedy to samo, co religie Chaldejczyków i Babilończyków. Te religie miały swoich bożków, mieli boga płodności, który jeśli jeśli ktoś go wzywa, on odpowiada. On przychodzi, ponieważ diabeł tam jest. Jeśli przywołasz demona i poprosisz go o chwałę, on ci odpowie, przyjdzie i ci ją da. Tak było w przypadku wczesnego Kościoła, wszystkie bożki były wspierane przez diabła. Jeśli masz chorobę i idziesz do czarownika i prosisz go, on cię uzdrawia. Ale jak? Jasne! A może diabła nie ma? Kto tak twierdzi? Jeśli jedyną rzeczą, która się dla ciebie liczy, jest twoja wola, czego chcesz!

Więc Żydzi stworzyli obraz dla siebie, ponieważ w rzeczywistości, co miało dla nich znaczenie?

Płodność, szczęście, chwała. Następnie diabeł mówi im, aby spojrzeć na człowieka: czego on ostatecznie chce? Być kochanym, być szanowany, pełen chwały. Chwała oznacza miłość. Spójrz, na przykład, jestem malarzem i bardzo często odczuwałem tę pokusę, to znaczy, zdając sobie sprawę, że jestem artystą, geniuszem, jak wszyscy artyści. Jako artysta, jako geniusz, jak wszyscy artyści: ludzka chwała, odnieść sukces, być kimś, prosić go o wszystko. Diabeł pyta go: „Ale

Jak to!!! Dlaczego musisz przejść przez porażkę?” Jezus jest przecież porażką.

„Spójrz, jeśli mnie czcisz, możesz wziąć wszystkie te królestwa”, ponieważ diabeł jest królem tych królestw, ludzkiego szacunku. Jezus zdaje sobie sprawę, że świat może dać mu życie. Mówi Jezusowi, że może uczynić go wielkim, bardzo wielkim, ważnym pomnikiem, jak pamiętamy dzisiaj

Sokratesa. „Chcesz chwały? Dam ci ją, jeśli oddasz mi pokłon”. Wtedy Jezus rzekł do niego:

„Idź precz szatanie, napisano: 'Panu, Bogu swemu, cześć oddawaj chwałę”.

Myślę, że z uwagi na ilość pomników Jezusa to trochę nietrafne dopowiedzenie Kiko.

Przypomnienia

Kochaj Pana, Boga swego, z całego serca. Pokusa chleba. Co szemrasz, gdy życie nie jest dla ciebie wygodne. To jest pierwsza pokusa, tutaj pojawia się również seksualność, że Bóg jest Erosem. Jedną z form komfortu jest seksualność.

Drugą pokusą jest pokusa życia. Kochać Boga z całej duszą, całym swoim życiem. Bycie chrześcijaninem oznacza ryzykowanie życia.

Nie, nie chcę cierpieć, nie oddam swojego życia. Jeśli chcesz dać mi cud, zmienić historię, to tak. historię, to tak.

Trzecia pokusa, siła: Kochać Boga ze wszystkich sił, z pracy, z pieniędzy. pracą, pieniędzmi. Dlaczego chcemy pieniędzy? Ponieważ pieniądze oznaczają szacunek, uwagę! Pieniądze, chwała… Synu, pracuj, musisz być pierwszy.

Oto, co powiedział mi pewien ksiądz: „Wyobraź sobie Kiko, gdybyś był Picassem, byłbyś chwałą dla Kościoła”. A wszystko po to, by być numerem jeden. Idźmy na podbój, podbój społeczeństwa, zasiejmy nasze królestwo. Jezus jest powołany aby wziąć na siebie grzechy świata, podczas gdy w rzeczywistości ksiądz pomyślał odwrotnie.

Bracia, na tym kończę. Cóż, dla Izraela. siły oznaczają pieniądze, a za pomocą pieniędzy szukamy chwały. Na przykład Al Capone, który zarobił dużo pieniędzy i był jednym z najbardziej szanowanych ludzi w Chicago. Popularny wśród ludzi, był najbardziej szanowanym człowiekiem w Chicago. Na jego pogrzebie było tylu ludzi, jakby zmarł burmistrz.

Haha, a to dobre. Wiecie, że pogrzeb Capone odbył się w ciszy i ukradkiem?

Diabeł oferuje ci oferuje ci pieniądze, chwałę. Dlatego Jezus mówi: „Nie możecie służyć Bogu i mamonie. Jeśli jedno miłujesz, drugim gardzisz”. Jeśli kochasz pieniądze, gardzisz drugim. Nie masz czasu na modlitwę, na chodzenie do wspólnoty, na katechezę, wtedy gardzisz Bogiem. Ale jeśli kochasz Boga, to gardzisz pieniędzmi. Na konwiwencję prosisz o pozwolenie z pracy, ale prosisz o tak wiele pozwoleń, że w końcu cię wyrzucają.

Zrozum to bracie, raz na zawsze. Jak gardzisz pracą, która jest w opinii Kościoła wartością – jak nie dotrzymujesz terminów, bo musisz jechać na konwiwencję – to dobrze.

A to oznacza podejmowanie ryzyka. Oznacza to, że gardzisz bogiem pieniądzem. Jeśli podążasz za diabłem, kochasz pieniądze, ale jeśli służysz Bogu, to z dala od pieniędzy. Musisz podjąć decyzję! To Drugie skrutynium oznacza podział: czy chcesz podążać za Bogiem, czy za pieniędzmi. Ponieważ w tym społeczeństwie, w którym się znajdujemy, które jest społeczeństwem konsumpcyjnym, są ludzie, którzy są kapłanami swojej pracy, oddając jej cześć należną tylko Bogu. Nawet pracują w niedziele, pracują po 18 godzin, są bardzo dobrymi pracownikami, oddają krew, oddają pieniądze.

Gdzie jest Bóg, który porusza naszym życiem? W pieniądzach. Tutaj mamy okazję to zobaczyć.

Mamy 42 parafie w Rzymie i 120 wspólnot tutaj w Rzymie. Co to jest 120 wspólnot? U Męczenników Kanadyjskich jest 10 wspólnot. Po co nam 10 wspólnot?

Czym się zajmują? To dobrzy ludzie, prowadzą katechezę dla dzieci, które wcześniej tego nie robiły. którzy wcześniej tego nie robili. Po co oni są dobrzy? Są bezużyteczni, jeśli katechezę dla dzieci i nie są chrześcijanami, jeśli nie dają nowego człowieka, który nie który nie opiera się złu, który kocha Boga całym swoim sercem, całym swoim umysłem i całą swoją siłą. To jest to jeszcze jedno stowarzyszenie w parafii, dobrych ludzi, którzy pomagają księżom, a ludzie z zewnątrz mówią

kapłanom, a ludzie na zewnątrz mówią: „Błogosławieni, którzy mają czas do stracenia: ale to nie ja!”.

No i mamy dowalenie Kościołowi parafialnym na koniec. Czujesz tą pogardę? Kolejne stowarzyszenie w parafii, dobrych ludzi? Pomaganie księżą? A fe! Trzeba tylko pomóc Drodze, wszystko inne jest złe!

Na zakończenie

Kilka słów podsumowania…

Długa katecheza o trzech pokusach jest wstępem. Po niej przychodzi kwestionariusz, w którym po tej wykładni – sam zmierzysz się z tymi słowami. Potem jest czas słynnego siedzenia na krześle i przepytywania. Pamiętaj – wszystko odbędzie się w duchu tego, co było wyżej oraz pierwszej części.

Zanalizowane pokusy przez Kiko są „nowatorskie”. Takie muszą być. Zawierają bowiem wiele dopowiedzeń, czy do biblijnych, czy to rzekomych przykładów, z życia wziętych.

Warto jednak powiedzieć, że ta katecheza jest fundamentem dalszego etapu Drogi. Poprzednio liczyło się tylko to, że jesteś. Teraz jest to wytyczna życia. Będziesz często przepytywany z pokus. Oczywiście liczą się ostatecznie tylko dwie – pieniądze czyli pokusa chleba. Oraz seksualność – czyli to, że masz jakiegoś „bożka”.

Katechiści będą usilnie szukać na Ciebie haka. Wierz mi, znajdą go. Przecież każdy z nas ma na przykład jakieś pasje. Czy to złe? Nie, wspaniałe. Ale jeśli powiesz, że nie możesz jechać na konwiwencję, bo masz zawody sportowe, do których się przygotowujesz… No to po Tobie.

Trzymajta się, na tym etapie. I pamiętajcie – lećcie w ściemę!

Komentarze

Jedna odpowiedź do „Katecheza o pokusach cz. 2. Drugie skrutinium w pełni mocy!”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *