Tag: relacje
-
Już nie myślę o Drodze. Koniec.
Stało się. Już nie myślę o Drodze Neokatechumenalnej. Piszę to z lekkim zdziwieniem. Jeszcze rok temu nie przyszłoby mi do głowy, że wspólnota, która przez kilkanaście lat kształtowała mój rytm tygodnia, sposób przeżywania wiary, a nawet sposób mówienia o Bogu, może po prostu… zniknąć z pola mojego codziennego myślenia. Bez dramatu. Bez buntu. Bez płomiennych…
-
Chodzenie po domach! Czy Neokatechumenat bawi się w Jehowych? ETAP TRADITIO
Droga Neokatechumenalna od lat budzi kontrowersje, a jednym z jej bardziej niepokojących elementów jest ewangelizacja polegająca na chodzeniu po domach i głoszeniu Słowa Bożego. Jest to praktyka, która do złudzenia przypomina działalność Świadków Jehowy, organizacji powszechnie uznawanej za sektę. W wielu parafiach takie działania budzą nie tylko zdziwienie, ale także sprzeciw wiernych i duchowieństwa. Nawet…
-
Katechisto, gdzie jesteś?
Zastanawiałem się czy napisać te kilka słów. Jednak otrzymałem kilka wiadomości, z których pragnę przytoczyć fragmenty. Potem dam kilka słów od siebie. Skierowanych do katechistów, a jakże! Pierwszy mail (fragment): „Ostatnio mieliśmy spotkanie z katechistami i kończymy powoli pewien długi etap (proszę o utajnienie jaki). Wśród wskazań „jak teraz robić Drogę” padło między innymi hasło,…
-
Odszedłem z Neokatechumenatu – wspomnienia po latach od gorliwego „Neona”
Moja historia w Neokatechumenacie – jak to się zaczęło? Moja historia może różnić się od innych świadectw. Byłem po stronie katechistów, wspierałem Drogę i broniłem jej w dyskusjach. Jednak z czasem zacząłem dostrzegać pewne rzeczy, które sprawiły, że podjąłem decyzję o odejściu. Przez wiele lat angażowałem się w życie wspólnoty. Służyłem pomocą, uczestniczyłem w katechezach,…
-
Nielegalny internet, wyjątkowość Drogi – czyli o oficjalnym przekazie Konwiwencji Rocznej.
Witajcie! Postanowiłem pojechać na konwiwencje roczną. Haha! Tak, a do tego pytałem, rozmawiałem i zbierałem relacje. No i oczywiście – zabrałem się za czytanie skryptu. Zatem postanowiłem zrobić serię – specjalnie dla Was. Na początek poruszymy oficjalny przekaz. Potem popiszę trochę o relacjach czytelników, a na końcu o perełkach i kontrowersjach. Maria Ascencion mocno o…
-
Wyznanie Anny: od urodzenia na Drodze. Nie znałam innego życia.
We wspólnocie byłam od urodzenia, piąte dziecko z kolei. Nie znałam innego życia. Do swojej wspólnoty dołączyłam mając 13 lat. Bardzo długo byłam gorliwa- kantorowanie, robienie przygotowań, obeność na wszystkich spotkaniach, konwiwencjach, liturgiach i skrutacjach, pilnowanie dzieci na konwiwencjach. Wyjeżdżanie na pielgrzymki, nawet kiedy było to chwile przed moją sesją. Pamiętam, że raz mocno się zbuntowałam,…
-
Wyznanie brata: rozwodnik nie ma czego szukać na Drodze
Nazywam się Grzegorz i chciałem się podzielić swoją historią z Drogi Neokatechumenalnej, na której byłem prawie 10 lat. W sumie długo żyłem w przekonaniu, że coś się zmieni, że w końcu znajdę tam swoje miejsce, ale rzeczywistość okazała się inna. Nie będę się rozwodził, ale cieszę się, że mogę to opisać. Gdy pierwszy raz poszedłem…